STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIE

POLUB MOJEGO BLOGA :)








stat4u

RADOMSKIE MEDIA
www.telewizja.radom.pl
www.radom24.pl
www.radom.gazeta.pl/

www.echodnia.eu
www.mojradom.pl/

www.cozadzien.com.pl/

www.24radom.pl/

www.coolturalnyradom.pl/

www.radomnews.pl/

www.radom.fm/

www.freeradom.pl/

www.radomsport.pl/

www.7dni.radom.pl/

www.panoramaradomska.pl/

www.radiorekord.pl/

okonamiasto
terazradom/
radom.radioplus.pl/



RADOMSCY
BLOGERZY:

Andrzej Kosztowniak
Bohdan Karaś
Dariusz Wójcik
Piotr Szprendałowicz
Jakub Kowalski
Radosław Witkowski
Wiesław Wędzonka
Leszek Rejmer
Marek Suski
Wojciech Skurkiewicz
Radomir Jasiński
Zbigniew Kuźmiuk
Eryk Brodnicki
Dominik Nowak
Artur Standowicz
Karol Wrochna
Andrzej Łuczycki
Damian Maciąg

warto zajrzeć
Radomskie inwestycje
Bractwo rowerowe



ilość gości online:

ilość odwiedzin:









Pogoda Radom z serwisu



200 polityka
http://blogroku.pl/2012/kategorie/obiektywnyradom,3d5,blog.html

Blog > Komentarze do wpisu

list pracowników uczelni: Rozpaczliwa sytuacja pracowników Uniwersytetu w Radomiu

W dniu dzisiejszym otrzymałem list od pracowników Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu. List ten otrzymała również Pani minister prof. Barbara Kudrycka. Dalej zamieszczam całość.



Radom, dnia 17 września 2012r.

 

                                                                                  Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego

                                                                                  Prof. Barbara Kudrycka

 

Szanowna Pani Minister,

jako pracownicy naukowo-dydaktyczni Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu (do niedawna Politechniki Radomskiej), chcemy poinformować o sytuacjach dotyczących naszej Uczelni, o których jako organ nadzoru nad publicznymi uczelniami  powinna Pani wiedzieć. Są ona następujące:

-        w żaden sposób nie jesteśmy informowani o sytuacji finansowej i organizacyjnej Uczelni – istnieje podstawowy brak komunikacji pracodawcy z pracownikami, co powoduje naszą frustrację, niepewność, nie identyfikowanie się ze zmianami oraz narastanie paraliżującej sytuacji strachu, czy wręcz paniki;

-        od dwu miesięcy pracownicy naukowo - dydaktyczni otrzymują tylko połowę wynagrodzenia, co przy rosnących kosztach utrzymania powoduje niemożność życia na podstawowym nawet poziomie, wpadamy w spiralę zadłużenia u rodziny, znajomych, w bankach – nie można w takiej sytuacji myśleć o rozwoju naukowym czy osobistym, zgodnie z piramidą potrzeb Maslowa. Należymy do elity intelektualnej naszego kraju, a podstawowym naszym problemem jest to skąd wziąć pieniądze na kupno dzieciom podręczników na nowy rok szkolny, na opłatę telefonu, na …... Jest to upokarzające zwłaszcza w konfrontacji z naszymi mniej wykształconymi kolegami, którzy takich podstawowych problemów nie mają ;

-        Uczelnia także zalega nam z wypłatą wynagrodzeń za godziny ponadwymiarowe za rok akademicki 2010/2011 – w niektórych wypadkach są to kwoty znaczne, przekraczające 10 tys. złotych na jednego pracownika;

-        nie otrzymaliśmy do dnia dzisiejszego wynagrodzeń za godziny ponadwymiarowe za rok akademicki 2011/2012 – stawkę mamy chyba najniższą w kraju 32 zł brutto (netto 22,40zł) –  monter instalacji hydraulicznej życzy sobie za godzinę 40 zł netto;

-        w rektoracie na stanowiskach kierowniczych  zatrudnione są osoby będące na emeryturze i to nie tylko na jednym całym etacie, ale mają jeszcze pół etatu  np. zajmują jeszcze stanowisko ds. obronnych itp. - tak więc, te osoby nie są zainteresowane jakimikolwiek zmianami na Uczelni skutecznie blokując wszelkie działania naprawcze i powodując skostnienie organizacji i pogłębianie sytuacji kryzysowej;

-        wszelkie działania oszczędnościowe odbywają się kosztem pracowników naukowo – dydaktycznych, natomiast nie dotykają pracowników administracji wyższych szczebli odpowiedzialnych za sporządzenie planu naprawczego;

-        pracownicy administracji we wrześniu otrzymali pełne wynagrodzenie,  pracownicy naukowo-dydaktyczni tylko połowę – przeczy to zasadzie równego traktowania pracowników przez pracodawcę, ma za zadanie poróżnić pracowników Uczelni, a ponadto do pracowników administracyjnych należy także Rektor, Kanclerz, Kwestor, inni uprzywilejowani kierownicy działów – jak oni mogliby podjąć decyzję o niewypłaceniu sobie wynagrodzenia!

-        Władze Uczelni bezprawnie korzystają, ze środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, finansując z niego koszty bieżącej działalności i nie wypłacając z nich świadczeń pracownikom zgodnych z Regulaminem ZFŚS;

-        Kanclerz Uczelni, Pan. Mariusz Początek prowadzi akcję sabotażową wobec niektórych kierunków studiów niestacjonarnych, poprzez nakaz nie rozkładania na raty opłaty za studia, podczas gdy inne uczelnie publiczne i niepubliczne istniejące w Radomiu walcząc o studentów, rozkładają im czesne na możliwie dogodne raty – efekt jest taki, że studenci wycofują swoje dokumenty rekrutacyjne składając je w bardziej „przyjaznych” uczelniach, co w konsekwencji pogłębia jeszcze zapaść finansową Uniwersytetu;

-        Kanclerz Uczelni jest jednocześnie radnym gminy Bemowo z ramienia SLD do 2014r. - trudno zatem sobie wyobrazić rzetelne pełnienie obu tych funkcji jednocześnie – czy na posiedzenia Rady Gminy w Warszawie Pan Kanclerz jest zwalniany z pracy w Radomiu, czy też będąc w Radomiu nie uczestniczy w posiedzeniach Rady – a za wszystko otrzymując wynagrodzenie w pełnej wysokości;

-        wybory władz Uczelni zwykle są farsą nie zaś prawdziwą demokratyczną samorządnością – proszę zauważyć, że we władzach Uczelni od lat ciągle występują te same osoby tylko w różnej konfiguracji – raz rektora, raz prorektorów, nikt nowy nie jest dopuszczany a nazwiska rektorów i prorektorów są znane na długo przed wyborami;

-        to samo istnieje na wydziałach – do rady wydziału dostają się ciągle te same osoby, dziekani i prodziekanami ci sami tylko zmiana konfiguracji, i przed wyborami znane są ich personalia !

-        Na Uczelni kwitnie w sposób zatrważający nepotyzm, zatrudnianie członków rodzin jest na porządku dziennym zarówno w administracji, jak i na etatach naukowo-dydaktycznych w Katedrach, te osoby są na etacie, ale nikt nigdy nie widział ich na zajęciach ze studentami, ani też nie czytał ich prac naukowych; sekretarze katedr mają nakaz, aby nie przydzielać takim osobom zająć dydaktycznych jak również prac organizacyjnych;

-        lektura alfabetycznego spisu telefonów na Uczelni  daje przekonanie, że wielość tych samych nazwisk nie jest przypadkowa;

-        członkowie zespołów przygotowujących ponad pół roku dokumentację przystosowującą programy studiów do Krajowych Ram Kwalifikacji nie zostali w żaden sposób wynagrodzeni za tę ciężką i żmudną pracę, choć według naszej wiedzy, środki na ten cel zostały przekazane Uczelni;

-        Rektor wydał polecenie służbowe skierowane tylko do niesamodzielnych pracowników naukowo-dydaktycznych, by przez 4 dni w tygodniu przebywali w miejscu pracy od godz. 9.00 do 14.00 – decyzja taka jest niezgodna z uregulowaniami art. 130 ust.1 Prawa o szkolnictwie wyższym, nie została włączona do Regulaminu pracy, nie wiemy czy została zaakceptowana przez Senat. Ponadto prowadzimy też zajęcia na studiach niestacjonarnych i podyplomowych w soboty i niedziele – co będzie kiedy zgodnie owym poleceniem wybierzemy sobie dni „odsiadki w pracy” w ciągu tygodnia roboczego i nie będziemy przychodzili na zajęcia  w soboty i niedziele – grozi to paraliżem całego procesu kształcenia i drastycznym obniżeniem jego jakości. Decyzja ta ma również reperkusje praktyczne dla niesamodzielnej kadry naukowej – niemożność dodatkowego zatrudnienia w innej uczelni, jak również zastraszenie kadry, bowiem regulacja ta ma na celu, kolokwialnie mówiąc, znalezienie haka na niesubordynowanych i na tej podstawie zwolnienie ich z pracy;

-        rozumiemy, że ograniczenie kosztów działalności Uczelni poprzez zwolnienie części pracowników jest niezbędne wobec mniejszej liczby studentów, jednakże klucz zwalniania jest dla nas niejasny, bowiem częstokroć zwalniani są pracownicy młodzi, rozwojowi z wszczętymi przewodami doktorskimi a pozostawiani starsi, bez doktoratów, od lat pracujący w urzędach czy prowadzący działalność gospodarczą poza Uczelnią, nie zainteresowani żywotnie zachodzącymi tu pozytywnymi ale i negatywnymi zmianami;

-        zdarzają się niejednokrotnie takie sytuacje, że jeden pracownik, mimo pensum 240 h, jest obciążony w roku ponad 500 godzinami (ponad 240 h to tzw. nadgodziny, za które Uczelnia i tak nie płaci), inny zaś ma np. 130 h, a więc nie jest dociążony i pobiera pełne wynagrodzenie, a ponadto nie jest zagrożony zwolnieniem będąc kolegą poprzedniego lub obecnego rektora;

 

Pani Minister, pismo niniejsze jest wyrazem najwyższej frustracji, zaniepokojenia i rozgoryczenia  sytuacją na naszej Uczelni.

Dotąd milczeliśmy znosząc cierpliwie odbieranie nam kolejnych składników wynagrodzenia, nakładania dodatkowych obowiązków, podnoszenia ilości godzin pracy  i nie wypłacania wynagrodzeń za godziny ponadwymiarowe od 2 lat. Mieliśmy nadzieję, że dzięki temu sytuacja Uczelni ulegnie szybszej poprawie, a także nie chcieliśmy psuć dobrego jej wizerunku, co jak przewidywaliśmy odbiłoby się na liczbie studentów zainteresowanych studiami u nas.

W obecnej jednak sytuacji, nie widząc możliwości jakiejkolwiek współpracy z władzami Uczelni, zwracamy się z prośbą do Pani Minister o spotkanie z pracownikami w Auli Głównej przy ul. Chrobrego 31, przed rozpoczęciem roku akademickiego, bowiem rozważamy podjęcie akcji protestacyjnej polegającej na nie prowadzeniu od 1 października 2012r. zajęć dydaktycznych dla studentów i słuchaczy studiów podyplomowych.

W razie wyznaczenia terminu spotkania prosimy o zobowiązanie władz Uczelni do zamieszczenia informacji o nim na stronie internetowej Uczelni, gdyż boimy się, że wiadomość ta w inny sposób do nas nie dotrze.

Nie wierzymy także w uczciwą i rzetelną samosanację naszej Uczelni oraz sporządzenie realnego i uczciwego planu naprawczego przez władze Uczelni. Prosimy zatem o użycie instrumentów nadzorczych i kontrolnych przynależnych Ministrowi w stosunku do publicznej szkoły wyższej.

W obawie, że pismo to może do Pani Minister nie dotrzeć, rozsyłamy go także do innych instytucji zainteresowanych prawidłowym wydatkowaniem publicznych środków, a także do mediów.

 

                                                           Pozostajemy  z poważaniem i w oczekiwaniu

 

                                                           Pracownicy naukowo – dydaktyczni

Uniwersytetu Technologiczno – Humanistycznego

im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu

 

 

Otrzymują:

  1. Prezes Rady Ministrów – Donald Tusk
  2. Najwyższa Izba Kontroli
  3. Minister Finansów
  4. Telewizja TVN
  5. Gazeta Wyborcza oddział w Radomiu

źródło: http://kontakt24.tvn.pl/artykul,rozpaczliwa-sytuacja-pracownikow-uniwersytetu-w-radomiu,574214.html

wtorek, 25 września 2012, obiektywnyradom




Polecane wpisy

Komentarze
Gość: jasio, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/09/26 08:12:22
Ciekawe czy była władza tj. Rektor M.Luft oraz jego najbliższe otoczenie w jakikolwiek sposób odpowiedzą za obecny stan ? zwolnieniem/naganą/brak pensji - pewnie pozwalniają ileś "szaraczków" wrócą do równowagi finansowej by dalej marnować publiczny pieniądz :) Reformują z lekka za późno zresztą jedna osoba nie rządzi leci to przecież przez Senat a sprawozdanie do Ministerstwa czyli przynajmniej kilkadziesiąt osób decyzyjnych pieczątki podpisy ... które wiedziały o sytuacji a nie reagowały
-
Gość: xxxxxxxxxx, 193.111.144.*
2012/09/26 11:11:30
czy ktoś już zna odpowiedź na ten list? gdzie go można znaleśc
-
Gość: stokrotka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/09/26 11:47:15
JA to już nic nie chce dodawać, że niby Uniwersytet, niby największa uczelnia w regionie, a studenci nawet jeszcze planów zajęć nie znają... Pani z dziekanatu mówi, że dopiero w piątek mogą być wywieszone plany. co to za uczelnia?!
-
Gość: odplamiacz, 80.249.5.*
2012/09/26 11:48:59
dalej głosujta na peło!
-
obiektywnyradom
2012/09/26 12:27:01
Może trochę merytoryczniej. Nie podoba mi się zarówno to co PO robi w kraju jak i to co PIS robi w Radomiu. Może jestem debil, ale chyba to nie Tuska wina, że w Radomiu nie potrafią zarządzać uczelnią? Chociaż nie przecież dla zwolenników PISu on nawet za gradobicie odpowiada. Za to jak PIS rządzi to jest cudownie. Aż robić się nie chce, bo nie ma gdzie - zwłaszcza w Radomiu!