STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIE

POLUB MOJEGO BLOGA :)








stat4u

RADOMSKIE MEDIA
www.telewizja.radom.pl
www.radom24.pl
www.radom.gazeta.pl/

www.echodnia.eu
www.mojradom.pl/

www.cozadzien.com.pl/

www.24radom.pl/

www.coolturalnyradom.pl/

www.radomnews.pl/

www.radom.fm/

www.freeradom.pl/

www.radomsport.pl/

www.7dni.radom.pl/

www.panoramaradomska.pl/

www.radiorekord.pl/

okonamiasto
terazradom/
radom.radioplus.pl/



RADOMSCY
BLOGERZY:

Andrzej Kosztowniak
Bohdan Karaś
Dariusz Wójcik
Piotr Szprendałowicz
Jakub Kowalski
Radosław Witkowski
Wiesław Wędzonka
Leszek Rejmer
Marek Suski
Wojciech Skurkiewicz
Radomir Jasiński
Zbigniew Kuźmiuk
Eryk Brodnicki
Dominik Nowak
Artur Standowicz
Karol Wrochna
Andrzej Łuczycki
Damian Maciąg

warto zajrzeć
Radomskie inwestycje
Bractwo rowerowe



ilość gości online:

ilość odwiedzin:









Pogoda Radom z serwisu



200 polityka
http://blogroku.pl/2012/kategorie/obiektywnyradom,3d5,blog.html

Kategorie: Wszystkie | TV | aktualności | o nas | reklama | sondy
RSS

aktualności

wtorek, 31 lipca 2012

Blogów przybywa jak grzybów po deszczu. Czyżby już start kampanii? Jedno mnie martwi. Patrząc na linki innych blogów zamieszczonych na mojej bocznej szpalcie widzimy samych facetów. Gdzie tu równouprawnienie? Dziewczyny – też piszcie! Pokażcie nam głupim facetom, co wy myślicie, bo przecież co oczywiste my sami myśleć nie potrafimy. No może jedno co nam dobrze wychodzi w tym myśleniu to myślenie o Was :). Tak czy siak zachęcam wszystkie Panie do uaktywnienia się na blogowej lokalnej scenie. Ja z chęcią również Waszą radosną twórczość będę promował. Gdybym nie zauważył jakiejś nowej blogerki czy blogera wystarczy napisać mi w komentarzach, że jest ktoś taki piszący i podać adres na którym można go czytać.

 

Obecnie dla obiektywizmu którego podobno nie mam reklamuje nowego bloga Dominika Nowaka. Jest on wiceprzewodniczącym koła PJN w Radomiu. Jak sam zapowiada w tytule ma być to blog polityczny. Co prawda czasem sam mam dosyć polityki, ale również po wpisach i aktywności na moim blogu widzę, że taka cieszy się największym zainteresowaniem. Ciekawe ile by było odwiedzin gdybym pisał o pogodzie. Łowcy burz ostatnio mają pewnie niezłe statystyki.

 

Pozdrawiam wszystkich życząc udanego słonecznego i wakacyjnego dnia. Ja niestety wracam do pracy.

Nowego blogera poczytamy pod adresem: http://nowakdominik.blogspot.com

poniedziałek, 30 lipca 2012

Niestety obowiązki związane z pracą są bezwzględne. Czasem trzeba sobie zrobić przerwę w wypoczynku. A było tak pięknie - artyści, malarze, profesorowie, słoneczko, woda, fajne dziewczyny, a w szczególności jedna :). No cóż. Trzeba wrócić do rzeczywistości, a przynajmniej na wspomniane 2 dni – później wracam na plener i mam nadzieję, że słoneczko tak mnie już nie spali jak stało się to wczoraj. Tak więc za chwilę wracam do pracy.

 

Po szybkim przeglądzie lokalnych portali chciałem po pierwsze pogratulować Politechnice która staje się Uniwersytetem jak również dać pochwałka dla odpowiedzialnych za utworzenie w Radomiu centralnego ośrodka kształcenia ITD. Jest jeszcze jedna dobra informacja zwłaszcza do podróżujących do Warszawy. Niedługo będą mogli podróżować w bardziej komfortowych warunkach. Polski Bus zacznie obsługiwać właśnie tą trasę. Przypomnę tylko, że autokary tego przewoźnika są bardzo komfortowe. Możemy w nich skorzystać między innymi z bezpłatnego wifi, oraz z gniazdek do podładowania laptopa czy też komórki.

 

Niestety są również złe informacje dotyczące działania Politechniki/Uniwersytetu. Podobno ok 100 pracowników może stracić pracę. O 400 osób zmniejszy się natomiast liczba studentów. Niestety powołam się na to na co porównywał się Ryszard Fałek. Demografia jest nieubłagana. Jest tylko jedna różnica. On powołując się na tą samą demografię zamykał podstawówkę w której z roku na rok liczba uczniów wzrastała nie widząc, że szczyt niżu demograficznego jest obecnie w gimnazjach i co już obecnie widać problemy z naborem uczniów są w liceach. Patrząc na dane statystyczne z przykrością muszę stwierdzić, że naszą uczelnie czekają chude lata. Jedyne co może nam pomóc to promocja uczelni na zewnątrz i przyciągnięcie studentów spoza Radomia. Możemy to zrobić ciekawymi kierunkami i wysokim poziomem kształcenia.

Będąc teraz na plenerze malarskim w którym uczestniczyło dużo studentów głównie architektury z przykrością zauważyłem, że nie wiedzą oni iż, na Politechnice Radomskiej mamy wydział sztuki z takimi specjalnościami jak np. architektura wnętrz. Jest wielu ludzi chcących studiować architekturę, grafikę, malarstwo. My te kierunki mamy u siebie, ale ludzie wybierający się na studia swoje kroki kierują do miast gdzie istnieją Akademie Sztuk Pięknych, czy jak w przypadku Poznania Uniwersytetu Artystycznego. Warto by było rozważyć reklamę wydziału sztuki radomskiej uczelni podczas rekrutacji w miastach takich jak Kraków, Poznań, Gdańsk, Warszawa, Wrocław. Tam ilość kandydatów na jedno miejsce jest ogromna i duża część chętnych szuka innej uczelni. Gdyby wiedzieli o Radomiu może tutaj skierowali by swoje kroki.

 

Przeglądając blogi o dziwo zgadzam się z wpisem Eryka Brodnickiego dotyczącego rodziny. Pozwolę sobie zacytować podsumowanie jego wpisu Reasumując, jeśli ktoś jeszcze przejmuje się bardziej rankingiem reprezentacji piłkarskich niż zapaścią demograficzną, to trzeba powiedzieć wyraźnie: polityka prorodzinna, głupcze!. Ja bym napisał to trochę inaczej jeśli ktoś jeszcze przejmuje się bardziej katastrofą smoleńską i budowaniem pomników niż zapaścią demograficzną, to trzeba powiedzieć wyraźnie: polityka prorodzinna, głupcze!

 

Takich apelów można pisać mnóstwo. Z mojego zamiłowania do kultury i sztuki również zaapeluje. Kultura głupcze!

piątek, 27 lipca 2012

Paradoksalnie w tym, że to nie jest kraj dla młodych ludzi. Nie ma się co oszukiwać młodym dzisiaj jest szczególnie ciężko. Mówię na przykład o sytuacji na rynku pracy. W Radomiu najłatwiej znaleźć pracę po znajomościach. Niestety również nepotyzm w wydaniu PISowskim to udowadnia. Przypomnę tylko audytora z MPK (technika odlewnika) i marketingowca z wodociągów który skończył administrację. Młodzi bez znajomości jedyne na co mogą liczyć to praca za śmieszne stawki, praca na tak zwane umowy śmieciowe na których sam pracuję (chociaż u mnie stawki nie są takie śmieciowe, ale o etacie, ubezpieczeniu, czy składkach emerytalnych mogę sobie pomarzyć). Sam brak składek emerytalnych mnie nawet nie przeraża, bo patrząc, że do 67 roku życia mam być okradany przez państwo z dużej części tego co wypracuje, żeby przez kilka lat wypłacać mi śmieszną emeryturę wolę sobie samemu odłożyć pieniądze na starość. Sami widzimy co się dzieje po tym ilu naszych znajomych zarabia na życie w innych krajach wykonując pracę nieadekwatną do ich wykształcenia, ale za to dobrze płatną.

 

Polityka prorodzinna? Przepraszam, ale coś takiego również w Polsce nie istnieje. Wystarczy tylko spojrzeć na wskaźnik dzietności. Zabrzmi to smutnie, ale patrząc w statystyki ile dzieci rodzi się w związkach nieformalnych można jasno stwierdzić, że większość dzieci młodych rodziców to nie planowane potomstwo tylko tak zwana wpadka. Jeśli ktoś decyduje się świadomie na dziecko w młodym wieku czyli wtedy kiedy są najmniejsze komplikacje z porodem najczęściej jest już dobrze ustawiony przez rodziców. Nie wszyscy mają taki komfort. Ci natomiast którzy decydują się później zazwyczaj planują jedno dziecko i wtedy gdy sami będą mieli stabilną sytuację finansową.

 

Rynek mieszkaniowy? Ja akurat z mieszkaniem problemu nie mam, ale o mojej sytuacji nie będę się rozpisywał. Wielu młodych ludzi jest zmuszonych do mieszkania z rodzicami często nawet po ślubie. Ceny mieszkań osiągnęły już poziom absurdu. Młody człowiek w takiej sytuacji na rynku pracy rzadko kiedy ma zdolność kredytową, żeby mógł sobie pozwolić na własne mieszkanie. Kredyt to jedno. Później trzeba go spłacić. Zazwyczaj jest to uwiązanie się, że tak powiem do usranej śmierci, żeby bankowi dać zarobić, a swojej rodzinie stworzyć pozory własnego domu który do momentu spłaty należy i tak do banku.

 

Ja akurat mam trochę stabilniejszą sytuację i z chęcią bym się zdecydował na własną rodzinę, bo wiem, że był bym w stanie ją utrzymać. Patrząc na moją chrześnicę i siostrzeńca (który jest czasami strasznie upierdliwy) twierdzę, że póki nie mam własnych dzieci to tamte będę rozpuszczał jak tylko się da :) takie moje małe skarby. Na koniec już tak dla żartu. W takiej sytuacji jaka jest w Polsce moja babcia mi każe szukać żony:) - rozumiem, że jest już w słusznym wieku i chciałaby pewnie być na ślubie wnuka, ale spieszyć się nie zamierzam. No chyba, że spotkam taką dziewczynę, że ślub mógłbym wziąć nawet wczoraj.


 

Wielu ludzi może mi zarzucić tendencyjność. Głównie niestety jest tendencyjność uzasadniona, bo staram się wytykać głupotę, a że najczęściej odnoszę się do spraw lokalnych to najczęściej obrywa się PISowi. Otóż u Eryka linia tendencyjności przebiega całkowicie w innym miejscu. Z jednej strony gani podziały na prawicy, a z drugiej strony chwali prezesa PISu. Nie zauważając jednak, że do owych podziałów sam prezes doprowadził wyrzucając kolejne osoby ze swojej partii. Jedno wiadomo na pewno. Jarosław dla Eryka jest jak nowy guru, a PIS jak nowe wyznanie.

 

Gdzie natomiast jest ta niekonsekwencja? Eryk na facebooku zapowiedział jutrzejszy - już dzisiejszy wpis. Ma on mieć tytuł „To nie jest kraj dla młodych ludzi ” Ktoś może się zapytać gdzie tu jakakolwiek niekonsekwencja. Przecież może mieć takie poglądy. Tylko widać jasno, że poglądy w młodym wieku zmieniają się jak chorągiewka. Pamiętam jak poprzedni autor bloga który obecnie ja piszę napisał list do Gazety „Patrzę na ten marsz, jestem przerażony” w którym odniósł się do tego co się dzieje z naszym społeczeństwem. W liście zastanawiał się również czy jest sens po studiach wracać do Radomia. Ja wróciłem tutaj głównie ze względów rodzinnych – dlatego może tak krytykuje obecne władze patrząc na rozwój innych miast w których żyłem i na to co dzieje, a raczej nie dzieje się w Radomiu.

 

Eryk w odpowiedzi na list Majkela napisał własny. Ta tendencyjna i zła do szpiku kości Gazeta również go opublikowała. Pewnie już wcześniej wiedząc, że publikacją zrobi Erykowi na złość, bo pokaże to jego niekonsekwencje. W swoim liście Eryk pisze: „Podobnie jak Ty kocham swoje miasto - moją małą ojczyznę. Dostrzegam wiele dobrego: rozwój infrastruktury, nowe ścieżki rowerowe czy tak ważne dla nas młodych ludzi orliki. Daleki jestem od myślenia kategoriami, że gdziekolwiek indziej będzie mi lepiej.” Sami oceńcie jak to zdanie ma się do zapowiadanego tytułu? To w końcu jest daleki od myślenia kategoriami, że gdziekolwiek indziej będzie mu lepiej, czy jednak „To nie jest kraj dla młodych ludzi”?

 

Poniżej załączam linki do obydwu listów, żebyście sami mogli sobie wyrobić zdanie:
http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,11637935,List_maturzysty__Patrze_na_ten_marsz__jestem_przerazony.html
http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,11661947,Dzialacz_mlodziezowki_PiS_odpowiada_na_list_Majkela.html

P.S. Na jakiś czas wyjeżdżam na plener malarski więc na blogu również będzie przerwa w pisaniu. Postaram się na trochę wyłączyć, wyciszyć i zdystansować od rzeczywistości. Może to choć trochę odświeży mi spojrzenie na świat i nowe wpisy będą jeszcze ciekawsze. Pozdrawiam.

środa, 25 lipca 2012

Jak w tytule. Dzisiaj zrobie antyreklame naszej sieci kablowej. Wczesniej nie mialem zadnych problemow, ale to zaczelo sie psuc od kilku miesiecy. Co chwile przerywa polaczenia z internetem. Obecnie rowniez nie mam netu i pisze ten post z komorki. Ktos moze myslec, ze pewnie sam cos naprzestawialem i marudze. Niestety tak nie jest. Mam w Radomiu 3 mieszkania i mimo, ze regularnie oplacam rachunki we wszystkich dzieje sie to samo. Efekt tego jest taki, ze wydzwaniaja do mnie studenci ktorym wynajmuje mieszkanie i pytaja sie mnie czemu nie ma internetu. W takim przypadku ja zadaje pytanie publicznie. Czemu go nie ma i na dodatek tak czesto? Sam mam jedno z szybszych laczy, bo uzywam internetu do pracy. czesto musze wysylac duze pliki z projektami reklam. Taka sytuacje mam wlasnie teraz gdy polaczenie po raz kolejny trafil szlag. Chyba na powaznie zaczne rozwazac rezygnacje z umowy z nasza kablowka ze wzgledu na nie wywiazywanie sie z umowy z ich strony i przejde do innego byc moze drozszego operatora. Mam jednak jeszcze mala nadzieje ze sytuacja awaryjnosci lacza sie poprawi i nie bede musial tego robic.

Tagi: Radom vectra
13:11, obiektywnyradom , aktualności
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lipca 2012

Jaki był cel reorganizacji oświaty pamiętamy chyba wszyscy. Oszczędności. Cały czas podkreślano jak to subwencja oświatowa nie wystarcza na koszty funkcjonowania oświaty. Również dla oszczędności przeniesiono szkołę plastyczną. Nie wiem niestety ile kosztowała sama przeprowadzka, ale za to mogliśmy się dowiedzieć, że remont obecnego budynku plastyka i budowa nowego budynku na pracownie pochłonie kwotę ponad 8 mln zł. Za to dawne budynki Plastyka miały być wystawione na sprzedaż.

 

Dzisiaj z artykułu Gazety Wyborczej możemy się dowiedzieć ile na owej sprzedaży miasto zarobi. Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty artykułu które mówią w zasadzie wszystko. „Miasto wystawiło na sprzedaż dawną siedzibę szkoły plastycznej wraz z zabytkowym pałacykiem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Cena wywoławcza prawie 5,5 mln zł”. W kolejnym fragmencie przeczytamy „Budynek Towarzystwa wpisany jest do rejestru zabytków, co oznacza, że nabywca uzyska na niego 50 procentową bonifikatę od ceny uzyskanej w przetargu.”

 

Widzimy dokładnie, że o ile znajdzie się kupiec nie zapłaci za budynki 5,5 mln zł, bo dostanie bonifikatę. Więc jeśli zapłaci 50% mniej to cena wyniesie 2,75 mln zł. No i teraz matematyczna zagadka dla wybitnego ekonoma, wiceprezydenta od spraw oświaty. Co jest większą kwotą? Zarobione na potencjalnej sprzedaży 2,75mln zł czy też wydane w niedługim czasie 8mln zł? Dodawania i odejmowania uczą w podstawówce – może nie trzeba było zamykać ósemki na której remont brakowało niecałych 300 tyś zł, ale znalazły się pieniądze, aby tam utworzyć dom pomocy społecznej. Dodam, że również dla oszczędności zamknięto tą szkołę, ale już jej dostosowanie do nowych potrzeb ma kosztować około 1,5mln zł.

 

Dam sobie paznokcia obciąć, bo ręki bym nie dał, że jeśli Pan Fałek przyszedł by do nauczycieli matematyki z zamykanej podstawówki i poprosił o korepetycje w dodawaniu zrobiła by to gratis dla dobra Radomia. Ręki nie dam sobie uciąć, bo jednak patrząc na wyczyny wiceprezydenta równie możliwe jest, że poszczuła by go dziećmi i wygoniła za drzwi. Ale cóż widać wykształcenie z wiedzą nie zawsze idzie w parze i nie wszystkie Ryśki to równe chłopaki.



Całość artykułu można znaleźć tutaj: 
http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,12181561,Towarzystwo_Kredytowe_Ziemskie_wystawione_na_sprzedaz.html


Jak już poruszyłem temat nowego blogera postanowiłem po raz kolejny zainteresować się ideą budowy pomnika Ś.P. Lecha Kaczyńskiego. W tym celu zajrzałem na w profile na facebooku. Jeden to forum młodych z Radomia – tam udzielają się zwolennicy postawienia pomnika. Drugi natomiast to profil Nie dla pomnika L. Kaczyńskiego w Radomiu. Jak sama nazwa mówi na tym drugim profilu zbierają się przeciwnicy budowy.

 

PIS twierdzi, że pomnik Lecha Kaczyńskiego ma symbolicznie upamiętniać wszystkie ofiary katastrofy, że ma łączyć, a nie dzielić. Ja jednak dostrzegam tu pewną nieścisłość. Ba mam nawet wrażenie, że to nie będzie pomnik wszystkich polaków tylko PISowska figurka. Zwolennicy budowy podkreślają, że pomnik powstanie ze sprzedaży cegiełek, tych którzy są przeciwni wcale nie zauważając. Zachwycają się natomiast entuzjazmem Radomian do wydawania pieniędzy na owe cegiełki. Zaglądając jednak na profil PISu widzimy jasno, że przy sprzedaży cegiełek oprócz informacji o cegiełkach widnieje logo PISu. No to jak jest z tym pomnikiem? Pomnik dla wszystkich czy dla sympatyków PISu?

 

Dla równowagi zauważę, że na profilu sprzeciwiającym się idei budowy pomnika padają równie mocne słowa. Nie wykluczam nawet, że jeśli pomnik powstanie zostaną zorganizowane protesty. Dodam, że samych przeciwników na facebooku jest 1614. Nie wszyscy mają konto na Facebooku więc to tylko część przeciwników. Na profilu pokazało się również parę prześmiewczych zdjęć wizualizacji pomnika. Mnie osobiście to zdjęcie podoba się najbardziej.

 

A teraz trochę założeń matematycznych. PIS sprzedaje cegiełki o nominałach 10zł, 100zł, 500zł i 1000zł. Radomianie jako biedne społeczeństwo pewnie kupują głównie cegiełki po 10zł, fanatyczni zwolennicy pewnie potrafią między sobą rozprowadzić nawet cegiełki o najwyższych nominałach. Załóżmy więc, że średnia kwota przypadająca na osobę która kupiła cegiełkę wynosi ok 100zł. W tym przypadku jeśli przeciwnicy by kupili cegiełki o takim nominale uzbierali by już kwotę 161400zł. To jasno pokazuje, że jednak przeciwnicy uzbierali by większą kwotę niż do tej pory uzbierali zwolennicy. Jak informuje Eryk do tej pory udało się uzbierać niespełna 70 tysięcy złotych. Przypomnę, że na pomnik potrzeba 300 tysięcy. Nie sądzę również, że jeśli ktoś raz kupił cegiełkę będzie kupował ją ponownie. No chyba, że zrobicie jakąś promocję. Jedna cegiełka beret gratis czy coś takiego :)

 

To jak to jest? Radomianie chcą tego pomnika czy może jednak nie? Odpowiedzcie sobie sami.

 P.S. Może zamiast dzielić i wmawiać sobie jak to moja racja jest mojsza niż twojsza pójść na kompromis. Zamiast pomnika dla jednej osoby postawcie pomnik upamiętniający wszystkie ofiary katastrofy. Wtedy przeciwnicy budowy pomnika nie będą mieli powodów do protestowania, a i więcej osób wykupi cegiełki przez co szybciej uzbieracie wymaganą kwotę. Chyba jednak to jest mało realne, bo w pewnym ugrupowaniu nie liczy się co myślą inni, a najważniejsze jest, żeby choćby na siłę przeforsować własne pomysły.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Dziś dostrzegłem nową osobę na lokalnym blogowym rynku. Jest nią Eryk Brodnicki – członek młodzieżówki PISu. Na początku życzę obiektywizmu i wytrwałości w pisaniu bloga. Ze swojej wrodzonej uszczypliwości powytykam jednak kilka błędów. We wpisie dotyczącym budowy pomnika Ś.P. Lecha Kaczyńskiego możemy na przykład przeczytać: „Ta ostatnia jest już prawie i niebawem będzie można ją obejrzeć. ” - wiem zdanie wyrwane z kontekstu, ale pytanie – prawie co?

 

Do obiektywizmu natomiast się odnosząc Pan Eryk zarzuca Gazecie Wyborczej promowanie profilu który sprzeciwia się budowie pomnika i sugeruje, że Gazeta była niechętna jego budowie. Jednak nie zauważył, że Gazeta pisała również o tym, że będą sprzedawane cegiełki na pomnik i że powstała w ogóle idea postawienia pomnika. Idąc tokiem rozumowania autora można śmiało stwierdzić, że Gazeta zarówno promowała budowę pomników jak i promowała sprzeciw wobec tej budowy – no i oczywiście jak to Gazeta była niechętna:) prawda, że dziwna konstrukcja myślowa? Dalej możemy przeczytać, że Radomianie chcą pomnika, ale już zapominamy dodać, że jednak nie wszyscy, bo przecież jak sam autor zauważył powstał profil sprzeciwu. Dalej przeczytać jednak możemy, że jednak są przeciwnicy. To jak to jest? Jeśli mówimy tylko o zwolennikach to jest obiektywizm, a jeśli dla owego obiektywizmu napiszemy też o przeciwnikach to sami się nimi stajemy?

 

Eryk również stawia pytanie co takiego zrobił Narutowicz dla Radomia, że jego nazwiskiem nazwano tak długą ulicę? Ja zadam inne pytanie. Co takiego zrobił Ś.P. Lech Kaczyński, że oprócz honorowego obywatelstwa, tablicy upamiętniającej katastrofę na urzędzie miejskim zasłużył również na pomnik? Idąc tym tropem można śmiało stwierdzić, że na pomniku się nie skończy. Niedługo popadniemy w paranoję i zaczniemy nazywać jego imieniem ulice, ronda, lotniska, a może nakażemy każdemu Kaczyńskiemu któremu urodzi się syn nadać mi imię Leszek. Na cześć i chwałę jego imienia.

 

Nowy blog dostępny jest pod adresem http://brodnicki.blogspot.com – mam nadzieję, że na 2 wpisach się nie skończy i zapał do pisania będzie zapałem długotrwałym.

Pozdrawiam i życzę sukcesów na studiach.

Dzisiaj przeczytałem o ciekawym zakładzie. Przewodniczący rady miejskiej Dariusz Wójcik założył się z prezydentem Andrzejem Kosztowniakiem, że „jeżeli umowa na dofinansowanie budowy nowej hali zostanie podpisana, tego samego dnia idę do fryzjera i golę się na zero”. Mam w tej kwestii nadzieję, że jednak Panu przewodniczącemu będzie łyso. W tym celu zrobiłem małą symulację przyszłego wyglądu przewodniczącego.
 

 

Nasz przewodniczący nawet po przegraniu zakładu nie będzie zbytnio wyróżniał się z tłumu rządzących. Wiadomo nie od dzisiaj, że włodarzom Radomia najlepiej w mieście wychodzą włosy. Możemy to zaobserwować zarówno u prezydenta jak i u wiceprezydenta – specjalisty od wyższej ekonomi i oszczędnościach na oświacie. Podchodząc już żartobliwie proszę się nie przejmować ewentualną łysiną Panie Dariuszu. Dołączy Pan do zacnego grona zarówno wyżej postawionych osób w mieście jak i radnych Jerzego Pacholca i Jana Maniaka. W kupie raźniej!

 

Tym prowokacyjnym tytułem chciałem rozpocząć dzisiejszy tekst. Będzie on się odnosił zarówno do niedawnych gróźb donosu do prokuratora na moją skromną osobę przez Dariusza Wójcika jak i również wcześniej zapowiadanych donosów. Jeśli rzeczywiście moja działania miały znamiona przestępstwa nie uchylam się od odpowiedzialności, ale chyba głupotą by było gdybym sam na siebie donosił. Przewodniczący rady miejskiej jednak dopatrzył się w moich wypowiedziach obraźliwych stwierdzeń i napisał, że zawiadomi o tym prokuraturę. W odpowiedzi na jego post napisałem jeszcze kilka drwiących tekstów o cenzurze itp. i czekałem. Zaznaczam, że dla ułatwienia kontaktu podałem maila do siebie, żeby prokurator mógł łatwiej wezwać mnie na przesłuchanie niż przez tropienie mojego IP. Jeśli jednak zawiadamiający tego nie zauważył napiszę go jeszcze raz. Tym razem drukowanymi, bo może wtedy zostanie zauważony: OBIEKTYWNYRADOM@GAZETA.PL

 

Zamierzeń donosu do prokuratora w naszym mieście było więcej. Chyba każdy pamięta głośną sprawę artykułu w Panoramie Radomskiej zatytułowanego „Teść ma plac, a szkoła przeprowadzkę” http://www.panoramaradomska.pl/x.php/1,1475/Tesc-ma-plac-a-szkola-przeprowadzke-.html . Po jego lekturze na radomskiej scenie politycznej zwłaszcza w obozie rządzącym zawrzało. Padały zarzuty kłamstwa, pomówień, zapowiedzi konsekwencji i zawiadomienia prokuratora. Co się jednak okazało po kilku miesiącach sprawa ucichła. Nie było przeprosin, sprostowania, a o zawiadomieniu prokuratora też cicho. Czyżby okazało się, że w artykule była prawda? Tego nie przesądzam, ale skoro było przestępstwo oczekiwał bym ukarania. W tym przypadku kłamców, bo jeśli Panorama skłamała niech zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. Jeśli natomiast Ci co zarzucali kłamstwo mijali się z prawdą to również to powinno zostać nagłośnione.

 

W tych wszystkich próbach straszenia dostrzegam duże podobieństwo do obietnic wyborczych. Prezydent Kosztowniak w kampanii wyborczej zapowiadał „dobrą kontynuację”. Nie wiem tylko gdzie ma się ta kontynuacja z zamykaniem szkół, gdyż w poprzedniej kadencji jakoś ich nie zamykał. Politycy mogą obiecać nam wszystko. Kiełbasa wyborcza bywa różna. Niektórzy obiecują dobrą kontynuację, niektórzy obiecują prokuratora. Jednak i w jednym i w drugim wypadku jest wspólna cecha. Obietnicę muszą zrealizować sami politycy, a oni mocni są jedynie w obiecywaniu. Realizacja owych obietnic już ich przerasta.

sobota, 21 lipca 2012

Po przeczytaniu na różnych portalach relacji ze spotkania polityków z przedstawicielami PGNiG i Mazowieckiej Spółki Gazowej przyszedł czas na refleksje. Wiadomo, że gazu nie mamy już teraz. Mleko się rozlało. Najważniejszą rzeczą nad którą powinni zająć się politycy to to jak najszybciej zapewnić możliwości dostawy większej ilości gazu do miasta i umożliwić zawieranie nowych umów. Niestety na spotkaniu górę wzięła jak zwykle polityka, a raczej pyskówka polityczna.

 

Zamiast konstruktywnie i ponad podziałami zastanowić się jak można wyjść z tego impasu politycy jak zwykle zaczęli urządzać cyrk. Przykład wszak idzie z góry, a największy i całoroczny cyrk stoi przecież na Wiejskiej. Dla Waszej wiadomości drodzy politycy. Zwykłego Radomianina, czy też inwestora który chce tu zainwestować mało ważne jest to co Wy wygadujecie. W obecnej sytuacji mało obchodzi ludzi to kto i kiedy zawinił. Na szukanie winnych przyjdzie czas. Obecnie ludzie chcą mieć zapewnioną ciągłość dostaw gazu, oraz możliwość zawierania nowych umów na jego dostawę.

 

Niestety po przeczytaniu różnych relacji miałem wrażenie, że zainteresowane strony całkowicie o tym zapomniały. Ważne było kto jest winny i kto nas okradł z gazu. Żaden „inteligent” nie zadał sobie trudu zadania pytania które ja stawiam. Co my jako miasto możemy zrobić, żeby taki stan rzeczy zmienił się jak najszybciej? W jaki sposób możemy skrócić czas w którym nie będą zawierane nowe umowy? To co wiemy po spotkaniu to to, że na nowe umowy będziemy musieli poczekać minimum 2 lata. To bardzo długo.

czwartek, 19 lipca 2012

Sami przyznacie, że brzmi to dziwnie. Przecież rolnicy są na wsi, a nie w miastach. W projekcie strategii rozwoju Mazowsza możemy przeczytać, że miasto ma się stać centrum tekstylno - rolniczym. Więcej na ten temat znajdziemy na portalu cozadzien.pl. Ja jednak postanowiłem się zagłębić w strategię rozwoju i poszukać w niej plusów.

 

Największym problemem Radomia jest bezrobocie, a dla przedsiębiorców największym wydatkiem są pozapłacowe koszty pracy takie jak między innymi ZUS. Skoro Mazowsze z byłego wojewódzkiego miasta, większego od wojewódzkich Kielc i faworyzowanego Płocka chce zrobić wiochę niech robi. Pod jednym warunkiem. Skoro mamy być jedynym w Polsce miastem rolniczym proponuję, żeby ulżyć mieszkańcom i pozwolić nam na płacenie KRUSu zamiast ZUSu. Będzie to bodźcem do zwiększenia zatrudnienia przez przedsiębiorców co skutecznie poprawi jakość życia mieszkańców. Mam tylko nadzieje, że w przyszłości władze województwa nie wpadną na pomysł, że skoro Radom jest miastem rolniczym to może lepiej by było go zaorać i posadzić buraki.

 

Oczywiście plusy które dostrzegłem w dokumencie są żartem. Co z przemysłem który w mieście od lat jest zaniedbywany? Władze Mazowsza chyba trochę pokręciło. Zamiast rozwijać miasto strategia Mazowsza jest taka, aby go degradować i uwsteczniać. Rozumiem, że w okolicach Radomia jest dużo rolników, sadowników, czy tak ostatnio medialnych „paprykarzy”. Radom jako miasto mógłby przyciągać inwestorów z dziedziny przetwórstwa żywności. Jednak nawet tego nie potrafi skutecznie robić. Siła w precyzji?

 

Ciekawe tylko kto w przyszłości zostanie sołtysem Radomia.

wtorek, 17 lipca 2012

Przynajmniej na chwile. Teraz przyczepie się do PO. Konkretnie trochę nieudacznictwa na szczytach powytykam. Wielu ludzi którzy mnie czytają mogą mieć mylny obraz moich poglądów. Pewnie dlatego, że głównie czepiam się PISu. Jest to oczywiście spowodowane koncentracją bloga na sprawach lokalnych, a Radomiu właśnie rządzi PIS i dlatego jemu obrywa się najbardziej - tym bardziej, że jest za co. Jeśli chodzi o sprawy krajowe to również nie popieram podwyższenia wieku emerytalnego czy VATu. Jest wiele rzeczy za które mogę skrytykować Platformę. Teraz również nadarzyła się okazja żeby skrytykować za sprawy lokalne.

 

Chodzi konkretnie o sprawę naszego dworca. Co prawda media gdy mijał kolejny termin oddania go do użytku zorganizowały już nieoficjalne otwarcie. Nie obyło się bez przecinania wstęgi. Jednego czego brakowało to polityków którzy zawsze lubią się przy takich okazjach wylansować. Zabrakło ich pewnie dlatego, bo i zabrakło również rzeczywistego ukończenia remontu. Kiedy zatem będzie skończony? PKP wyznaczyło kolejny termin. Jeśli wykonawca się nie wyrobi PKP zamierza zerwać z nim umowę. Co to oznacza? Następny przetarg, następny termin. Jaki – tego nie wie nikt. Niestety sytuacja katastrofalnego stanu kolei ciągnie się od lat. Przykro to mówić, ale żadna ekipa rządząca nie potrafiła się tym tematem porządnie zająć. Mówię tutaj zarówno o modernizację taboru jak i dworców, oraz infrastruktury. Jedyne co się udało to powołanie wielu spółek z wieloma zarządami i prezesami. Można zażartować, że prezesów kupa, a z kontrolą działalności dupa. Niestety dla pasażera nic się nie zmieniło oprócz czasu podróżowania. Niestety na niekorzyść.

 

Jak widać coś jest nie tak również z przepisami dotyczącymi przetargów. Wybieramy najtańszą ofertę, a później mamy ciągłe opóźnienia, zaleganie z płatnościami i niekończące się poprawki. Chyba nie o to nam chodzi płacąc za fuszerkę z naszych podatków. Tym tematem również nikt z rządzących nie potrafił się zająć. Czym więc się zajmują politycy? Rozrostem biurokracji, często zbędnymi kontrolami (mówię o pewnym konkretnym przykładzie, gdzie wystarczyło kilka rzeczy sprawdzić, a nie męczyć człowieka i kazać mu przynosić zaświadczenia na wszystko tylko nie na zdrowie psychiczne, bo chyba tego by już nie przyniósł – mimo że był zwolniony z podatku). Politycy ograniczają wydatki na edukacji, kulturze. Na biurokrację jednak wystarczyć musi. Jak nie wystarczy to podniesie się podatki. Czy to lokalne czy te ogólnopolskie. By żyło się lepiej. Wam DRODZY POLITYCY.

 

Na koniec mały pstryczek w nos dla PSLu. Chyba każdy wie o czym mówię. Jak widać kumoterstwo dotyczy wszystkich. Zarówno PO, PSLu jak i lokalnie PISu. To, że czepiam się PISu nie oznacza jednak, że nie widzę tego co się dzieje na górze. Dobrze to dostrzegam, ale twierdzę, że jeśli chcemy coś zmienić zacznijmy od siebie, a nie gadajmy, że tamci są gorsi. Pokażmy przykład, że można inaczej. No chyba, że układy są tak rozbudowane, że jedyną nadzieją na uczciwość to odsunięcie wszystkich rządzących od władzy i wpuszczenie kogoś nowego.

 

P.S. Jeśli już mówimy o kolejach taka mała nostalgia. Ktoś pamięta jeszcze taki pociąg Lublin-Szczecin który przejeżdżał przez Radom? Można było nim nie marnując dnia dojechać do Lublina, Łodzi, Poznania no i Szczecina. Obecnie heh można tylko pomarzyć o bezpośrednim połączeniu na przykład z Poznaniem. 

niedziela, 15 lipca 2012

Panie Dariuszu. Jeśli naprawdę nie ma Pan nic lepszego do roboty tylko donoszenie na ludzi z błahych powodów do prokuratora niech Pan to robi. Swoim działaniem jednak tym bardziej potwierdza Pan stawianą przeze mnie tezę, że Wasze działania są podobne do tych za czasów komunizmu. Nie wiem tylko jaki sens ma dodawanie pracy prokuratorom. Chyba mają lepsze zajęcia niż zajmowanie się moim porównaniem. Zaznaczam, że porównałem jedynie Wasze działania. Nie powiedziałem nigdzie, że jesteście jak SB. Sądząc po sprawie wpisów na forum wykonanych przez zbforjude również zostanie ona umorzona. Ja również działałem z poczucia swoistego patriotyzmu, w obronie wyznawanych przez siebie wartości etycznych i politycznych. Tak wtedy prokurator uzasadniał umorzenie. Ja i tak użyłem łagodniejszych słów.

 

Panie Dariuszu. Już chyba widzimy jasno, że komuna w Radomiu wraca. Mamy nękanie opozycji, zastraszanie niezależnie piszących, próbę cenzurowania wpisów, zamierzenie donosicielstwa. Widać pasjonuje się Pan tym zajęciem. Do prokuratora często Pan zamierzał donosić. Ja ze swojej strony dorzuciłem małą cegiełkę nazywając prawdę po imieniu i składając za tą prawdę samokrytykę.


Jeśli szczerze mówiąc dalej nosi się Pan z zamiarami złożenia na mnie donosu to, żeby ułatwić sprawę prokuratorowi proszę podać mu maila do mnie. obiektywnyradom@gazeta.pl. Tą pocztę sprawdzam raz na tydzień, ale jeśli prokurator będzie chciał mnie przesłuchać niech tam napiszę z chęcią się spotkam, a tą metodą zaoszczędzi trochę czasu tropiąc mnie po moim IP. Ja ze swojej strony mogę jedynie zapewnić, że jeśli Pan w ten sposób ma zamiar walczyć z wolnością słowa ja również nagłośnie temat, żeby ludzie stanęli w obronie owej wolności. Nie wiem kto więcej na tym straci.

 

miłej niedzieli - może coś o miłosierdziu w kościele Pan usłyszy Panie przewodniczący, bo takie zacietrzewienie nie godne katolika


 

sobota, 14 lipca 2012

Do urażonego szczególnie wrażliwego na krytykę Dariusza Wójcika.

Chciałem wyrazić serdeczne wyrazy ubolewania. Moje słowa porównujące działania PISu do działań służb komunistycznych były naganne. Nie chciałem nimi urazić żadnego działacza PISu, ani również funkcjonariuszy owych służb. Dziękując również za niezamierzoną reklamę mojego bloga postanawiam się odwdzięczyć i zrobić coś dobrego dla miasta. W najbliższym czasie przejdę się po mieście, sfotografuje puste lokale do wynajęcia i zamieszczę zdjęcia na swoim blogu. Mam nadzieję, że to pomoże miastu znaleźć choć małego inwestora, bo samo sobie z pozyskiwaniem inwestycji nie radzi. Niech to będzie choćby małą rekompensatą za tak haniebne zachowanie z mojej strony. Przecież wiadomo, że PIS z komunistami nie ma nic wspólnego, a Gierek był komunistycznym, ale patriotą” - cytat prezesa Pana partii. Wasze działania nigdy nie były podobne do działań zbrodniczych czasów. Wasza partia nigdy nie oskarżała ludzi bez powodu mówiąc „Już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie”. Dla jeszcze większego podlizywania się mogę napisać, że jesteście tacy super, tacy mądrzy i inteligentni, że miło by było gdyby Wasze umiejętności wykorzystano w Kambodży. W Radomiu już nam ich wystarczy i z góry przepraszam Kambodżę.

 

Z poważaniem
uniżony sługa Obiektywny Radomianin 

 


Odnosząc się do wpisu przewodniczącego rady miejskiej w Radomiu Dariusza Wójcika. Przewodniczący napisał:Mówiąc o znamionach przestępstwa mam na myśli anonimowego blogera, który prowadzi blog „obiektywny Radom”. Ten Pani/Pani – bo brakuje tej osobie cywilnej odwagi, żeby pisać pod nazwiskiem – obraża PiS i porównuje nasze działania do SB.

Mogę znieść wszystko, ale nie porównania do organizacji przestępczej. Dlatego proszę o usunięcie tego wpisu. W przeciwnym razie zawiadomię prokuraturę. I proszę nie odbierać tego jako próby zastraszania, a jedynie jako dochodzenie swoich praw i racji. Można nas nazywać oszołomami i moherami, ale nie pozwolę porównywać nas do zbrodniarzy!



Nie mam zamiaru dyskutować z logiką Pana przewodniczącego czy też jej brakiem. Przypominam tylko, że mamy wolność słowa, a Wasza partia sama obraża się tym co wyczynia w Radomiu. Chyba każdy zdrowo myślący człowiek domyśla się, że za listem stoi ktoś ze środowisk, lub sympatyków PISu. Twierdzę tak dlatego, że przyczepiając się do radnych opozycji ani słowem nie wspomniał o Waszym radnym który również jest prezesem spółdzielni. Jeśli Pan twierdzi, że Radomianie tak spontanicznie mają dosyć opozycji która w mieście i tak nie może nic zrobić, bo ją blokujecie to powiem krótko – niech Pan nie kpi. Dla mnie jest to jasnym dowodem na szukanie haków na ludzi niewygodnych. Swoim natomiast wpisem udowodnił Pan tylko tą tezę. Kto mówi, pisze coś nie po Waszej myśli to do prokuratury i do sądu. Jeśli chce Pan zostać głównym radomskim cenzorem gratuluje aspiracji. W cenzurze która była za komuny był jeden plus – artyści musieli wymyślać lepsze metafory w piosenkach których chyba do dzisiaj słuchamy. Panie radny cenzura już się skończyła!


Porównując Waszą działalność do SB nie porównywałem do działalności zbrodniczej tylko do szukania haków na przeciwników politycznych. To co Pan pisze jest w stylu jak by ktoś porównał czyjeś wąsy do wąsów Hitlera, a ta druga osoba zaczęła by robić raban, bo go do nazisty i zbrodniarza przyrównują. Skoro jednak Pana tak boli moje porównanie skasowałem słowa do jakiej organizacji porównywałem Waszą działalność. Mogę również złożyć listownie samokrytykę. W końcu jak już mamy haki, cenzurę to i samokrytyka się przyda. Nie mam czasu na użeranie się z prokuratorem. Komuna wraca? Co do Pana ciekawości kim jestem postaram się ją trochę zaspokoić. Jestem płci męskiej.

P.S. Swoim wpisem sam udowodnił Pan tezę, że szukacie haków na przeciwników politycznych. Nie wiem czy tak się boicie o swoje stołki, że nawet jeden radomianin nie związany z polityką piszący o niej bloga jest dla Was takim zagrożeniem? Przypomnę, że jeśli robiliście coś dobrego również Was chwaliłem. Owszem takich wpisów było niewiele, ale tylko dlatego, że niewiele dobrego robicie.

Nie wiem zbytnio jak się odnieść do ostatnich informacji dotyczących potencjalnego wygaszenia mandatu 2 radnych. Nie wiem jak się odnieść głównie dlatego, że przecież owi radni nie są radnymi od wczoraj, a nasze władze powinny znać prawo i je stosować, więc jeśli radnymi zostali bezprawnie mandaty powinny być wygaszone już dawno. Tak się jednak nie stało. Jaki zatem znalazł się teraz powód do wygaszenia mandatów dwóm radnym opozycji? Są oni prezesami spółdzielni mieszkaniowych. Przewodniczący rady miejskiej dowiedział się tego z anonimowego listu i zasięgnął już opinii prawnej z istną prędkością światła. Ktoś może jasno zapytać czego ja się czepiam. Przecież jeśli radni są radnymi niezgodnie z prawem to powinno mandaty się wygasić. Czepiam się dlatego, że wcześniej prezesami również byli, a problemu nie było. Problem pokazał się w chwili gdy coraz głośniej mówi się o referendum, politycy ustawiają się już w blokach startowych do kolejnej kampanii wyborczej, a i w samej koalicji zaczyna trzeszczeć.

 

Najciekawsze, że anonimowy autor listu mający bardzo szczegółowe dane dotyczące działek którymi owi prezesi administrują nie zauważył problemu innego radnego który również od niedawna jest prezesem spółdzielni Gołębiów II Karola Sońty. Dlaczego tak się stało? Mniemam, że dlatego, bo Pan Sońta reprezentuje rządzący w mieście PIS. Komuna wraca? Mam dziwne wrażenie, że coś w tym jest. Wtedy (niestety skrót który każdy zna został usunięty na subtelną prośbę przewodniczącego rady miejskiej w Radomiu Dariusza Wójcika. Cenzura jak za komuny widać również w wydaniu tego ugrupowania powraca. Mniejsza o to, nie mam ani czasu ani ochoty męczyć się z prokuratorem którym mnie postraszono więc skrót na S usuwam) miało teczki na każdego, a teraz podobne działania prowadzi PIS (po wpisie przewodniczącego widać, że już na mnie próbują również haka znaleźć). Daje to jasno sygnał. Opozycją być możecie, ale macie siedzieć cicho, bo jak nie to dobierzemy Wam się do d... Kto będzie następny? Odpowiedzcie sobie sami. Ciekawe czy głównemu śledczemu radomskiego PISu Jakubowi Kowalskiemu udało już się mnie rozpracować. Wiem, że działalność detektywistyczna wychodzi mu kiepsko, ale jeśli zatrudni Rutkowskiego do pomocy obiecuję, że popłaczę się przed ukrytą kamerą i przedstawię się. Stawiam jednak jeden warunek. Taśmy muszą zostać wyemitowane w ogólnopolskich mediach.

 

Na koniec znalazłem fajną mapkę pokazującą sukces Radomia z 2011 roku. Jaki to sukces? Zaznaczono Radom czerwonym kolorem. Panie prezydencie, rządząca koalicjo – GRATULUJĘ!

dla tych którym mapka się nie ładuje załączam linka:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4d/Bezrobocie_w_Polsce_-_stopa_bezrobocia_w_mnpp_-_2011.svg
 

piątek, 13 lipca 2012

Obserwując ostatnią aktywność lokalnej sceny politycznej mam wrażenie, że występujący na niej aktorzy cierpią na ADHD. Zwłaszcza w ostatnim czasie zrobiło się gorąco. Mimo upałów i wakacji politycy sami dokładali do pieca dodatkowo podnosząc temperaturę. Dobrym pretekstem do pyskówek politycznych był temat braku gazu. Innymi ostatnio gorącymi tematami były podwyżki fundowane nam przez miasto, zamykanie szkół, czy degradacja MDKu. Niestety jak to zwykle w polityce bywa zamiast merytorycznej dyskusji i wspólnej pracy dla dobra miasta zazwyczaj kończyło się jednym. Obwinianiem drugiej strony za nicnierobienie. Jednak patrząc trzeźwo na tematy miejskie dostrzegam, że nicnierobienie przejawia zarówno opcja rządząca w mieście jak i ta rządząca w kraju.

 

O tym, że na fotach internetowych temperatura bliska wrzeniu pisałem już wcześniej. Poseł Witkowski ujawnił smsa w którym były instrukcje dotyczące komentowania na forach. Z przykrością na to patrzę, bo widać, że niektórzy sami rozumu nie mają i jak im się nie powie co mają napisać nie napiszą nic. Widać tutaj dotkliwie brak własnego zdania. Koalicjant PISu w postaci radnego PSL również zaczyna narzekać. Mówi o tym, że nie na przyklaskiwaniu polega koalicja. Zapomniał jednak, że do tej pory jednak przyklaskiwał nawet szkodliwym decyzjom PISu. Skoro nie na tym ma polegać koalicja to na czym? Obserwując tą nad aktywność mam dziwne wrażenie, że nasi politycy zaczynają się szykować do wyborów.

 

W mieście nie od dzisiaj się mówi o referendum. Czy się uda to się okaże – osobiście nie mam zdania. Jednak mam wątpliwości czy to cokolwiek zmieni. Szczerze mówiąc na kogo zagłosować? PIS i PO mnie rozczarowała, ruch Palikota to jednak głównie populizm (taka miejska wersja Leppera). Przydał by się jakiś fachowiec. Z wiedzą, doświadczeniem i zdolnością do kompromisów, do prowadzenia prawdziwych rozmów ponad podziałami. Wtedy dopiero miasto miało by szanse na rozwój. Ja osobiście mimo że nigdy nie byłem za SLD chyba najbardziej w ich stronę się skłaniam. Jednak jeśli chcemy w mieście jakim jest Radom zmienić obecnie panującego prezydenta uważam, że jedyną alternatywą może być posłanka Wróbel. Trzeba pamiętać, że Radom w swoich wyborach jest konserwatywny.

 

Nie wiem czy dobrze przewiduję, ale chyba coś w tym musi być skoro w wakacje politycy zamiast odpoczywać razem ze swoimi rodzinami robią taki szum jak by miała się za chwilę rozpocząć kampania. Może i przydało by się porządne wietrzenie w urzędzie miejskim, zmiana na kogoś świeżego dla którego będą ważniejsze umiejętności niż teraz panujące kumoterstwo.

Gratulacje dla architektów. Również gratuluje komisji konkursowej. Nie zawsze wcześniej wygrywały trafne projekty jak to było w przypadku bramy krakowskiej. Teraz jest inaczej. Zdecydowanie wygrał najlepszy projekt. Pełny optymizmu stawiam jednak pytanie. Na halę mamy mieć zagwarantowane pieniądze, jednak na koncepcji widzimy również wizualizację stadionu Radomiaka. Pytanie jest jasne. Kiedy zatem będzie nowy stadion dla naszej drużyny z chyba najwierniejszymi kibicami? Dosyć smutno wyglądała by nowoczesna hala przy obecnym zdewastowanym stadionie/targowisku. Na koniec wpisu jeszcze raz gratuluje i z niecierpliwością czekam na realizacje.

 

Na koniec coś dla śmiechu i odmóżdżenia się - refleksie na temat koncepcji :)
 

czwartek, 12 lipca 2012

Nie wiem czy to spowodowane upałami, czy brakiem wydarzeń w Radomiu, ale ostatnio zaobserwowałem, że prawie wszystkie media zainteresowały się jedną z radomskich blogerek. Nie zazdroszcząc autorce bloga, bo przecież każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, dziwię się jedynie naszym portalom informacyjnym. Od lokalnych mediów oczekiwał bym informacji o aktualnych wydarzeniach w mieście. Na większości z nich oprócz problemów z gazem od jakiegoś czasu jest tłuczony jeden temat. Konkretnie temat blogerki która pisze o modzie. Nie wiem co to za news, bo przecież każdy ma swój gust i ubiera się w to co mu odpowiada i w to w czym się dobrze czuje. Dla lokalnych mediów nawet to w co się ubieramy może być cenną informacją.

 

Ja niestety może jako niechluj chodzący w jajcarskich koszulkach, sportowych butach i bojówkach z dużą ilością kieszeni – głównie z wygody, bo kieszenie w pracy mi się przydają, żeby zapasowe akumulatory były pod ręką, a i paczka papierosów się nie zgniotła postanowiłem zaproponować coś nie tylko dla oczu, lecz również dla ducha.  Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Radom – Orońsko. Dzisiaj właśnie startuje tegoroczna edycja festiwalu. Początek o 18 w kościele św. Wacława. Poniżej zamieszczam linka do szczegółowych informacji:

http://www.coolturalnyradom.pl/kultura-sztuka-kalendarz-imprez/show/34841/radom-oronsko-festiwal-muzyki-organowej-i-kameralnej-2012

 

Również dzisiaj chciałem poruszyć temat zaginionej Moniki Kobyłki. Dziewczyna ma niespełna 15 lat, jest mieszkanką Woli Gałeckiej w gminie Rusinów (powiat przysuski). Wyszła z domu w ubiegłą sobotę (7 lipca br.) około godz. 21 i do chwili obecnej nie powróciła. Rysopis zaginionej: wzrost – 168 cm , waga ok. 50 kg, szczuplej budowy ciała, oczy niebieskie, włosy długie, koloru rudego. Ubrana była w białą koszulkę z czarnym napisem i czerwonym sercem z przodu, krótkie, niebieskie, dżinsowe spodenki, buty beżowe z cekinami. Wszelkie dane mogące pomóc w ustaleni u miejsca pobytu poszukiwanej należy przekazać do Komendy Powiatowej Policji w Przysusze, tel. 48 675 42 00 lub do dyżurnego KWP w Radomiu, tel. 48 345 24 44 albo powiadomić dyżurnego najbliższej jednostki dzwoniąc pod numer 997 lub 112.


Wracając do początku pozdrawiam Radomską blogerkę piszącą o modzie i życzę jej poczytności. Mimo wszystko fajnie zawiesić spojrzenie na ładnych dziewczynach, a przecież ubiór urodę również podkreśla.

wtorek, 10 lipca 2012

Lato, upał, wakacje. W wielu miastach ustawiono kurtyny wodne, żeby ulżyć mieszkańcom w upałach. Postanowiłem pokazać kilka przykładów. Na końcu Radom dziś i Radom z 2010 roku. Widać na wszystkim musimy oszczędzać:)

Białystkok: 

Kraków:

Łódź:

Lublin:

Poznań:

Warszawa:

Wrocław:

Radom:

Widzimy dokładnie i precyzyjnie, że zamiast kurtyny wodnej mamy ogrodowy zraszacz zamontowany łącznikiem w postaci pnia w stojak od choinki. Najważniejsze, że spełnia swoje zadanie. Jak natomiast to wyglądało 2 lata temu?

Wtedy normalną kurtynę dało się ustawić. Dziś oszczędzamy na wszystkim. Oszczędzamy precyzyjnie. Dobrze, że przynajmniej stojaki choinkowe i w wakacje się przydają dając chłód mieszkańcom. Tylko dlaczego Radom zawsze robiąc cokolwiek robi prowizorkę. Tak jak to wyglądało przy "renowacji" parku.

15:48, obiektywnyradom , aktualności
Link Dodaj komentarz »

Spotkanie ponad podziałami, nieupolitycznianie sprawy, wspólne działania w ważnych sprawach dla dobra miasta. Tak miało wyglądać wczorajsze spotkanie. Jak zatem wygląda to nieupolitycznianie sprawy? Radny Jakub Kowalski zarzuca posłowi Witkowskiemu, że ten lansuje się przed kamerami w czasie gdy przedsiębiorcy mówią o problemach z dostawą gazu. Zazdroszcząc pewnie lansowania zapomniał dodać, że również w tym samym czasie i on opuścił spotkanie, żeby udokumentować ową lanserkę. Widać radny już nie ma obowiązku słuchania tego co przedsiębiorcy mają do powiedzenia.

Dariusz Wójcik również nie upolitycznił sprawy. Jednak dziś na blogu zamieścił ciekawe zdjęcie. Pytanie tylko po co?

Jeśli szanowni rządzący tak macie pracować wzajemnie kopiąc się po kostkach to ja za taką pracę serdecznie dziękuję. Może weźmiecie się wreszcie do roboty, żeby zażegnać problem, a nie będziecie się bawić w politykę bardzo niskich lotów. To że pokażecie jacy to inni są źli nic nam nie pomoże. Może skoro tak wszystko ujawniacie ujawnicie sami co takiego zrobiliście, żeby do takiej sytuacji jaka jest obecnie nie doprowadzić?

 

Na koniec już tak na poważnie. Jeśli niby poważni ludzie z tak ważniej rzeczy robią sobie jaja sami wychodzą na ludzi niepoważnych. Zastanówcie się za co my Wam płacimy podatki, bo na pewno nie za to.

Wczoraj prezydent Radomia zwołał spotkanie „ponad podziałami” w sprawie lokalnej sytuacji z brakiem gazu. Specjalnie wczoraj nie rozpisywałem się na ten temat, bo chciałem zasięgnąć wiedzy z różnych mediów jak i przeczytać co na swoich blogach zamieszczą sami uczestnicy dyskusji. Niestety w tak ważnej sprawie jaką jest zabezpieczenie Radomia w dostawy gazu podziały polityczne wzięły górę. Nie zrzucając winy na samorząd, bo wiadomo, że Radom sam sobie gazu nie kupuje, niestety najbardziej rozczarowała mnie postawa właśnie prezydenta. Sam zapowiadał spotkanie ponad podziałami, a sam również te podziały wprowadził. Jaki jest problem w odpowiedzi na pytania posła Witkowskiego? Jeśli nie ma się nic do ukrycia przecież można udzielić odpowiedzi nie zagłębiając się w pyskówki o upolitycznianiu spotkania i zrzucaniu winy na samorząd.

 

Jedno pytanie było bardzo trafne. Jak to możliwe, że informacje o problemach z uzyskaniem zgody na przyłączenie do sieci gazowej docierały do Prezydenta w lutym, a pod koniec marca Rada Miejska przyjęła dokument, który na ten problem nie zwraca uwagi, a wręcz wskazuje, że "Istniejące rezerwy w stacjach redukcyjno – pomiarowych pozwalają na dalsze podłączenia nowych odbiorców."? Chyba wszyscy chcieli byśmy znać odpowiedź na to pytanie, bo jeśli tak było w marcu to kto wtedy kłamał?

 

Kolejne pytania również były logiczne. Kto zasiada w powołanym przez Prezydenta w 2009 r.  Zespole ds. Energetyki? Czy jego członkowie pobierają wynagrodzenie? Jeśli tak, to w jakiej wysokości? ” „Czy Zespół ds. Energetyki, który "na bieżąco ocenia stan energetyki w Radomiu oraz ocenia zagrożenia w przyszłości i przedstawia najlepsze propozycje nowych instalacji w mieście" dostrzegł problem z dostępnością paliwa gazowego w Radomiu i zwracał się do władz miasta z jakimikolwiek propozycjami rozwiązania tego problemu?. Skoro mamy w mieście zespół ds. energetyki to kto w nim pracuje, za co odpowiada i za co bierze pieniądze? Chyba logiczne pytanie – no chyba, że to jest kolejny sposób na walkę z bezrobociem wśród znajomych Ile firm zrezygnowało z zainwestowania w Radomiu ze względu na problem z podłączeniem do sieci gazowej? Jakie konkretnie są to firmy?To jest również bardzo trafne pytanie. Problem z brakiem inwestycji w Radomiu ciągnie się od wielu lat. Jeśli prezydent twierdzi, że jednak w Radomiu chciano inwestować to niech łaskawie uchyli rąbka tajemnicy i niech powie któż to taki nas zaszczycił swoimi chęciami, a z powodu braku gazu się wycofał.

 

Obrażanie się upolitycznianie tak ważnej kwestii jest śmieszne. Pytania są jedną rzeczą i są logicznie skonstruowane. Do Pana posła również powiem krótko. Co ma piernik do wiatraka. Owszem pytania trzeba zadawać, ale w sytuacji która już zaistniała trzeba zrobić wszystko co możliwe, żeby jak najszybciej problem zażegnać. Teraz mleko się już rozlało i jeśli chcemy tylko rozliczać to kto i kiedy czegoś nie zrobił problemu nie rozwiążemy. Może zamiast wzajemnych pyskówek weźmiecie się wreszcie do porządnej pracy – właśnie takiej ponad podziałami, bo jak dotąd idzie Wam to kiepsko. Obrażanie się jednych na drugich nikomu nie pomoże. Na rozliczenia przyjdzie również czas.

 

Na koniec taka mała rada dla Pana prezydenta. Jest takie powiedzenie - Jeśli masz powiedzieć coś głupiego zamilcz. Parafrazując to powiedzenie – Jeśli masz napisać coś głupiego nie pisz. Konkretnie chodzi o ostatnią wypowiedź z bloga Pana prezydenta. Widać, że z pisaniem jest dosyć kiepsko. Zamykajcie dalej szkoły – będzie jeszcze gorzej (przykład idzie z góry). Do Pana posła zwraca się Pan małą literą, pisząc o burmistrzu Szydłowca również małą, zaś Prezydent Radomia zawsze wielką. Chyba jakaś mania wielkości się uaktywniła.

poniedziałek, 09 lipca 2012

Na radomskiej Gazecie wyborczej pojawił się artykuł dotyczący krytyki podwyżek cen biletów przez SLD. Na forum pod artykułem jak zwykle zresztą zamiast merytorycznej dyskusji wywiązała się pyskówka nad tym kto jest gorszy. Ludzie zamiast normalnie rozmawiać najzwyczajniej w świecie się opluwają wypisując brednie. Mam do Was jedno pytanie. Czy Wy jesteście normalni? Pewnie pytanie retoryczne, bo jak widać normą w Radomiu jest głupota! Przynajmniej normą wśród rządzących. SLD słusznie skrytykowało podwyżki cen biletów. Ja rozumiem, że paliwo drożeje, ale do cholery nie aż o tyle procent!

 

Wy natomiast zamiast odnieść się merytorycznie wykrzykujecie jaki to Kosztowniak jest dobry. Nie wiem tylko gdzie ta jego dobroć się przejawia? W zamykaniu szkół, degradacji MDKu czy zadłużaniu miasta. Dla Was może i jest dobrym prezydentem. Może dla Was również w mieście załatwił pracę jak innym nieporadnym radnym. Ja niestety nie chcę płacić drożej za nieefektywność w zarządzaniu MPK. Nie chcę, żeby bezrobotni i dzieci dojeżdżające do szkoły pasły brzuchy technikowi odlewnikowi który w spółce miejskiej stał się audytorem. Krzyczycie również, że PO, SLD i wszyscy inni są be. Ja może jako odosobniony głos krzyknę. Kosztowniak jest bee! I bardzo kosztowne są jego rządy. Nie ma się jednak czemu dziwić. Nazwisko zobowiązuje.

 

Niestety ostatnio nie pisałem tak często jak wcześniej. Było to spowodowane nadmiarem pracy i brakiem czasu. Jak już człowiek wróci w nocy do domu to już pisać się nie chce tym bardziej, że mamy takie upały. Klimatyzacja by była dla mnie błogosławieństwem, ale niestety jej nie posiadam.

 

Mimo poziomu naszej reprezentacji na euro możemy się cieszyć z naszych sportowców. Co prawda nie tych od piłki kopanej. Mówię tu o siatkarzach i Agnieszce Radwańskiej. Wszystkim sukcesów gratuluję i czekam z niecierpliwością na następne. Niedługo będzie okazja zaprezentowania się na olimpiadzie.

Trochę prześmiewczo odniosę się natomiast do tego co się dzieje w PZPNie. Konkretnie mówię o prezesie. Chyba nawet UEFA przewidziało, że prezes Lato tak łatwo nie odejdzie i na jego cześć oficjalną piosenką euro została „endless summer” (niekończące się lato). Kończąc i wracając do pracy spełniam obietnicę złożoną koledze i zamieszczam jeden spot charytatywny.




Pozdrawiam i mam nadzieję, że teraz będę pisał częściej i pozytywniej.

 
1 , 2